Oczyszczanie wodą – metoda japońska

O tym, że – zwłaszcza latem – należy pić dużo wody, wiedzą wszyscy. Sami producenci wód mineralnych prześcigają się zresztą w uświadamianiu konsumentów w tym temacie.
Na tytułowe pytanie odpowiedź rzeczywiście jest twierdząca. Już na etapie szkolnej edukacji na przedmiotach biologiczno-chemicznych informowano nas, że woda stanowi rozpuszczalnik dla wielu substancji. Dla ludzkiego organizmu zaś stanowi substancję niezbędną do usunięcia końcowych produktów przemiany materii. To ona stanowi większościowy składnik krwi oraz mięśni, odpowiada też za przekazywanie substancji odżywczych do poszczególnych komórek naszego organizmu.
Tyle teorii. Jak jest w praktyce? W praktyce potrzebujemy wody, aby usunąć wszystko co niepożądane w naszym ciele. Koniecznie należy zatem zadbać o dostarczanie właściwej ilości płynów do organizmu w czasie odchudzania. Zalecenia te wynikają z kilku powodów. Przede wszystkim chudnąc, organizm w pierwszej kolejności pozbywa się wody. Stąd też najczęściej na początku tego procesu spektakularne efekty utraty na wadze. Nie jest to jednak rzeczywiste chudnięcie, a utrata płynu. Paradoksalnie: nie sprzyja to walczącym o szczupłą sylwetkę.
Podczas odchudzania organizm pozbywa się wielu szkodliwych, zalegających substancji. Te muszą zostać obowiązkowo przefiltrowane przez nerki, a następnie usunięte z organizmu. Bez wody jest to niemożliwe. Przebrnięcie przez żmudny proces odchudzania z ograniczeniem wody – czy innych płynów – jest zatem nie tylko niemożliwe, ale wręcz niebezpieczne. Ponadto towarzyszyć odchudzającemu mogą bardzo niepożądane objawy, takie jak: napadowe bóle głowy, złe samopoczucie, problem z właściwym funkcjonowaniem narządów wewnętrznych.
Medycyna japońska proponuje nawet „leczenie wodą”. Jakkolwiek egzotycznie nie brzmi to w tym momencie, zasady są bardzo proste. W terapii tej zaleca się picie wody na czczo, jeszcze przed umyciem zębów, tuż po przebudzeniu. Wypić należy aż 650 ml czystego płynu o temperaturze pokojowej. Posiłek lub kolejne napoje spożyć można dopiero po upływie 45 minut. Japończycy podkreślają ponadto, że po spożyciu posiłku napoje są dozwolone tylko przez 15 minut. Kolejne 2 godziny powinny być zarezerwowane na swego rodzaju „post”.
Zwolennicy tej metody podkreślają, że jest ona nie tylko świetnym sposobem na oczyszczenie organizmu, ale również leczy różnego rodzaju choroby i dolegliwości. Pomaga nawet w przypadku chronicznych przypadłości.
W zależności od konkretnych problemów zdrowotnych terapia powinna trwać od około 7-10 dni nawet po kilka miesięcy. Lista schorzeń, które niweluje picie dużych ilości wody, jest długa: od bólów głowy, przez kłopoty z sercem, układem pokarmowym czy schorzenia laryngologiczne. Ogromnym plusem jest to, że w zasadzie nie występują w tym przypadku żadne skutki uboczne. Pojawia się za to jeden kłopot wynikający z częstszych wizyt w toalecie.
Ważnym zaleceniem jest konieczność picia do posiłków ciepłej zielonej herbaty. Japończycy nie są zwolennikami popijania jedzenia zimną wodą. W polskiej rzeczywistości także lepiej od tego zwyczaju odejść, zwłaszcza gdy w naszym posiłku znajdują się tłuste i ciężkie dania. Zimna woda uniemożliwia ich prawidłowe trawienie, a – co za tym idzie – także prawidłowe wchłanianie. Taki posiłek będzie zalegał w układzie pokarmowym. Nie brakuje osób, które twierdzą, że popijanie posiłków zimną wodą sprzyja nowotworom układu pokarmowego. W tym jednym przypadku lepiej zatem wypić ciepły napar lub gorącą zupę.
Japończykom można wierzyć lub nie, a o skuteczności „terapii wodą” być święcie przekonanym lub włożyć te opowieści między bajki. Nie da się ukryć jednak, że przywiązując się do takiego sposobu życia i funkcjonowania, nic nie tracimy. Nawet w najgorszym razie – gdy objawy chorobowe nie przeminą – zapewniamy sobie zdrowie, witalność, aktywność.

Dodaj komentarz